RSS
sobota, 09 stycznia 2010
Eclicto

Witam ponownie, trochę się już eclicto pobawiłem, nie wiem czy ktookolwiek to jeszcze czyta, ale napisze ;)

Zacznę polskim zwyczajem, czyli kilka zdań pochlebstw, a potem lista stu zarzutów ;)

A więc na początek powiem iż nie jest źle, mam właściwie 2 duże zastrzeżenia co do urządzenia. z jednym pewnie spotka się każdy z kupujących, z drugim już nie koniecznie, tak samo z resztą uwag, jeżeli jesteś osobą która kupiła/kupuje czytnik aby korzystać głównie z księgarni eclicto to możliwe iż nie zauważysz tych problemów wcale, ew. dotkną cię w minimalnym stopniu.

Więc powiedzmy iż mamy 2 problemy, i trochę mniejszych kłopotów, lub widzimisiów. To że mi się coś widzi oczywiście nie musi widzieć i tobie ;)

Zacznijmy od ogólnej pracy urządzenia, dostałem je koło 15 grudnia, do tej pory zwiesiło się kilka razy, chyba za każdym razem w trybie standbye, włączyłem go na minimalny czas aby oszczędzał energię (z którą krucho).

Urządzenie posiada ustawiany czas po którym może przejść w trym uśpienia,  niestety nie działa on zbyt dobrze, mam wrażenie że zanim się uśpi to włącza, albo próbuje włączyć się wygaszacz ekrany, czy inne jakieś cudo, efekt jest taki iż po 5 minutach nie ruszania, czasem nagle następuje inwersja połowy ekranu, czasem całego, nie jest to dokładna zamiana białego na czarny, jakieś rozmazy, no cóż trzeba poczekać na nowy firmware, chyba dwa razy zadziałało mi to jak trzeba, na dole pojawiła się chmurka z literkami ZZzzz i naprawdę się uśpiło, a mogłem czytać dalej stronę.

Teraz trochę z innej beczki, eclicto potrafi wyszukiwać ciągów znaków w książce, nie używałem tego długo ale działa, świetną sprawą jest też zapamiętanie każdego czytanego dokumentu, a dokładniej pamięta ostatnią czytaną przez ciebie kartkę, ile razy musiałem szybko odkładać książkę i w coś zrobić, pomóc, pokazać bilety do kontroli czy inne, tutaj tego niema, z tego co zauważyłem, każdy czytany plik jest zapamiętany, otwierasz i czytasz, nie ma róży bez kolców, czasem tak jakby otwiera się na przedostatniej stronie, ale to naprawdę nie kłopot. Świetna funkcja, co więcej zapamiętało kartkę w dokumencie który ręcznie przerzuciłem z katalogu do katalogu, poprostu rewelacja.

Gdyby jeszcze dało się jakoś tak zarządzać ulubionymi plikami to już byłaby pełnia szczęścia.

Niestety tutaj nie jest różowo, urządzenie ma przycisk ulubione, to jest właśnie dla mnie jeden z 2 dużych problemów, dodanie czegoś do tej pozycji jest właściwie niemożliwe. Ideałem dla mnie byłaby możliwość dodawania książek przyciskiem, oprócz książki chciałbym tam czasem dodać też zakładkę, ulubioną stronę, czy kilka ulubionych stron w książce. W skrócie wciskam przycisk, oprócz wyboru z obecnych ulubionych, powinna być tez opcja dodaj książke i lub zakładkę tej książki.

Niestety, nie tylko jest to niemożliwe z urządzenia, niemożliwe jest nawet z komputera innego niż tego gdzie zarejestrowałeś sprzęt, tak się składa iż przemieszczam się pomiędzy 5, czasem 6 komputerami, 3 w domu i to nic że dwa z nich to rupiecie, laptop z odpadającym ekranem, czy jakiś zakurzony pentium, mam chwile, żona zajęła jeden komputer, chciałbym na drugim zrobić porządek w zakładce ulubione, nic z tego, mam trochę czasu pracy i komputer, niestety. Do ulubionych (obecnie) można dodać coś tylko z jednego komputera, co więcej, dokument musi być w Menagerze w zakładce Moje książki, co uniemożliwia dodanie własnych plików, masz instrukcje którą chciałbyś kiedyś przeczytać, ściąnołeś coś z projektu gutenberg, niestety tego nie dodasz, nie znalazłem sposobu aby do ulubionych dodać którąś z pozycji dodanych gratis do urządzenia, dla mnie spory minus, powiedzmy sobie szczerze: szybkość reakcji tych urządzeń nie jest i nie będzie najlepsza przez następny rok czy dwa. Takie skróty aby szybko wgrać jakąś pozycje są potrzebne.

Znalazłem co prawda na dysku eclicto plik favorites.lst, i po pewnej z nim zabawie udało mi się ręcznie dodać jedną z gratisowych książek, niestety nie udało się dodać żadnego z moich plików, szkoda że w pliku nie ma pełnej ścieżki do książki, takie ręczne zarządzanie pozwoliłoby stworzyć niezależny programi do edycji ulubionych, albo nawet ręcznie przeedytować kilka pozycji. Zresztą po uruchomieniu Managera Eclicto, plik został nadpisany i dałem sobie spokój. Jak dla mnie ta opcja do jak najszybszej poprawki.

No cóż wróćmy do moich widzimisiów i troszkę o formatch, jak pisałem wcześniej, działają rtf'y, jednak jak się okazuje działają tylko takie mniejsze, do około 200Kb, próba odczytu większego to powrót do głównego menu, beż żadnej informacji, trochę tych rtf'ów uzbierałem, zawsze łatwiej jest taki plik przerzucić niż przerabiać na epub, na szczęście jest jednak calibre, i tego typu kłopoty, są prawie niezauważalne.

O wsparciu dla formatów polskich czcionek można przeczytać poprzednim wpisie... więc  teraz więc kilka słów o obudowie, jest nieźle, ładna i ładnie wykonana, nic nie skrzypi, czytelny obraz, przyciski mogłyby być troszkę w innym miejscu, chyba fajniej byłoby gdyby było dwa więcej przyciski do zmieniania kartek, lewej, prawej ramce urządzenia, ale wszystko jest ok, no może poza korzystaniem z urządzenia w etui, gdzie dolny kursor najeżdża trochę na skórzany pasek, dobra robota i pomyśleć iż takie urządzenie i cała sieć dystrybucji pojawia się tak szybko, bardzo mnie to cieszy.

Niestety już nie cieszy mnie to co obecnie dzieje się z baterią, przy moim użytkowaniu, potrafi paść po jednej, lub półtora książki, raz wyładowałem je w półtora dnia, i to jest właśnie drugi z dużych problemów eclicto. Aby sprawę jeszcze pogorszyć to nie wiesz kiedy urządzenie się wyłączy, jak do tej pory nie doczekałem się aby ikonka baterii była pusta, ekran sobie gaśnie, albo i nie gdy ma jeszcze 2 kreski. Nawet zadzwoniłem w tej sprawie na numer kontaktowy, według pani z pomocy technicznej, w niedługim czasie pojawi się nowy firmware, który ma między innymi wydłużyć (miejmy nadzieje że znacznie) czas pracy baterii.

Teraz z niecierpliwością czekam na nowy firmware, albo to albo wymiana baterii na conajmniej dwa razy większą, tylko takich na razie większych nie planują sprzedawać, szkoda szkoda.....

Podsumowując, mam pewną listę widzimisiów i mniejszych kłopotów, które chciałbym zobaczyć w urządzeniu, przeskakiwanie z góry listy na ostatnią pozycje i odwrotnie, możliwość kasowania plików, zapamiętywania pozycji w katalogu, czy opcji przeskoku z końca jednego pliku na następny, jednak pewnie i inne urządzenia tego nie mają, jeżeli miałbym żałować zakupu eclicto to jedynie z powodu baterii, która obecnie jest tragiczna. Mam też nadzieje na szybkie zmiany w zarządzaniu ulubionymi, czy opcje kasowania plików, z resztą sobie poradzę, kupując sony aby zobaczyć polskie znaki należy zupgradować firmware, ciekawe jak w kindle, czy wspierałby polskie literki w plikach .txt nawet kodowanych utf8, onyx wygląda bardzo ciekawie, posiada wifi, opcje notatek, niestety obecnie trochę za drogi, może gdybym miał go w rękach to bym się zachwycił na tyle aby dołożyć drugie 800 pln, a może nie.

No cóż, narazie mam eclicto i pozostaje na czekać na szybkie pojawienie się obiecywanego firmwaru, i poprawienie stanu bateri.

 

czwartek, 31 grudnia 2009
Bateria eclicto

Na forum eksiążki pytał ktoś o baterie eclicto, po otwarciu klapki rusza się, z tego co widzę przymocowana tylko wtyczką, więc nie powinno być żadnego problemu z wymianą.

 

wtorek, 15 grudnia 2009
eclicto - pierwsze wrażenia

No i mam, pojawił się u mnie kurier z eclicto.

O jakimś urządzeniu z e-ink myślałem już od dłuższego czasu, w tym roku dość nagle kilka pojawiło się oficjalnie w polskiej sprzedaży, dlaczego akurat eclicto? Może to kiedyś opisze..

 

paczka

 

Dla tych co nie wiedzcą co to eclicto, to powiem iż to takie polskie Kindle ;), no dobra iddzcie na www.eclicto.pl i zobaczcie sami.....

Opis hardwaru czy dołączonych książek można przeczytać sobie na stronie eclicto lub ich blogu, więc wymieniać nie będe, skupie się raczej na wrażeniach z pierwszej eksploatacji.

Zawartości paczki raczej też szkoda opisywać, jest ładowarka, kabel usb i słuchawki z czwartego świata (4world) jeżeli komuś wydaje się iż czwarty świat jest gdzieś za trzecim to pewnie tak jest, te słuchawki wyglądają że pożal się boże, ale też nie o słuchawki tutaj chodzi, chce na tym urządzeniu czytać książki, więc zobaczmy na szybko co potrafi....

Paczka

No to zacznijmy od początku, pojawił się kurier, chmmm tak dokładniej to wcale nie u mnie się pojawił, do mnie tylko zadzwonił że już zostawił urządzenie, tak, dokładnie, zadzwonił mówiąc iż zostawił przesyłkę u sąsiadki, kwota lekko 900 pln a on sobie zostawia w mieszkaniu obok, firma kolporter express fajnie.... Oczywiście to nie taka tragedia, nic nie podpisywałem, pewnie mógłbym wykłócić się o drugie egzemplarz, jednak na początek spory minus.

Ponieważ jednak czytacie ten opis, a ja opisuje więc można się domyślić iż je mam. Samo zamówienie poszło sprawnie, zrobione w czwartek, przesyłka jest we wtorek, to nie najgorzej. Opakowane dość bezpiecznie, worek od kolportera, w tym karton z warstwą izolującą, na końcu samo pudełko eclicto.

 

Czas otworzyć urządzenie i sprawdzić co tam siedzi w środku:

Włączanie trwa tylko chwile. Menu jest proste, zaledwie kilka opcji, można też przeczytać instrukcje obsługi sprawdzić wersje firmwaru. Firmware datowany 9 grudnia, dzień później wysłali urządzenie, cóż za szybkość, kto to testował i kiedy ? ;)

Samo menu jest czytelne i proste, no może poza opcją ulubione książki, które według instrukcji ustawia się z managera eclicto, szkoda, jakis 2 czy 3 klik mógłby oznaczać czytaną książkę jako ulubione i już. Pozatym jest duże i czytelne, nie można tylko przeskoczyć z pierwszej opcji na ostatnią, wciskanie klawisza góra na pierwszej pozycji nic nie daje, tak samo klawisz dół na ostatniej, może dodadzą.

Ekran bardzo mi się podoba, bez kłopotu czyta się go we mgle, windzie czy przy zwykłej żarówce, może niezbyt to widać na zdjęciach, robione były bez flasha w mieszkaniu, przy mglistej pogodzie i bez światła, przy świetle ekran wydaje się lekko żółty, mógłby może mieć troszkę większy kontrast, ale obecnie chyba wszystkie czytniki używają tego lub lekko zmodyfikowanego wyświetlacza, czyta się przyjemnie.

Ponieważ ani informacje na stronie, ani konferencja eclicto nie wyjaśniła do końca co urządzenie wspiera więc zabrałem się za testy pdfów, html, txt i innych.

 

Ściągnołem z www.gutenberg.org Artura Conan Doyla w formie tektstowej i epub, jest nieźle, strony przewracają się dosyć szybko, można wkońcu poczytać coś bez komputera. Tak samo jest z rtf czy prostymi pdfami. Można je powiększyć, obrócić ekran itd...

 

Niestety brak brak możliwości przeskoku z menu wprost do rozdziału, nie jest też tak różowo z html....

 

W html pojawiło się troche szarych literek, orginalnie są to linki wyświetlane na komputerze jako niebieskie, może nie jest to tragedia, ale wolałbym żeby były czarne, a co jak ktoś zrobi żółte napisy w html? Przydałyby się jakies opcje do ignorowania koloru.

Niestety to nie koniec problemów, kupując polskie urządzenie a nie sony prs liczyłem na brak kłopotów z polskimi czcionkami, niezależnie od kodowania polskich czcionek, a narazie tak nie jest, urządzenie niby je obsługuje, ale jakoś inaczej..... jak, sami zobaczccie. Wszedłem na http://monika.univ.gda.pl/~literat/books.htm, zrobiłem copy and paste pierwszego rozdziału quo vadis do open offica i nagrałem w html, rtf, doc, efekt podspodem.

 

 

Tak to wygląda niezależnie od formatu, html, rtf, txt, (doc na razie nie jest wspierany, dokumenty .doc w ogóle się nie wyświetlają na liście do wyboru.)

Żeby była jasność, epuby z polskimi czcionkami, czy pdf są ok, problemy które mam, dotyczą własnych dokumentów w standardzie windows (innych narazie nie testowałem). Na szybko skonwertowałem plik do pdf (open office) a potem do epub używając calibre, i jest ok. Więc nie jest to jakaś tragedia, ale napewnie niedogodność. Inna sprawa iż zamawiając w pierwszy dzień sprzedaży spodziewałem się problemów, więc ogólnie nie jest źle. Główne funkcje urządzenia działają.

Kilka razy po wyłączeniu urządzenie od razu mi się włączyło, włącza się też przy podłączeniu do prądu (czemu?)

Z Eclicto za około 40 pln, zamówiłem też skórzaną okładke z przyjemnym logo.

Boje się tylko trochę o dziurę gdzie miała być karta pamięci, na razie takiej nie kupie, przydałaby się zaślepka, miejsce na kabel usb jest też dosyć głęboko, kabel który używał z aparatem cyfrowym się tam nie zmieścił, trzeba by ściąć ciutek plastiku

Samo urządzenie jest widziane jako dysk usb, wgrywać książki można za pomocą menagera eclicto albo total commandera czy ekploratora windows.

Eclicto pamięta stronę którą czytałem w dokumencie nawet po jego wyłączeniu, było tak dla kilku książek które przeczytałem, nie wiem czy pamięta tak dla wszystkich czy tylko dla kilku ostatnich, wkażdym razie każdą którą przeglądałem zapamiętał nawet po wyłączeniu.

No to chyba tyle narazie, napewno trzeba będzie poczekać na nowszy firmware który rozwiąże problem polskich czcionek niezależnie od kodowania, ale można to obejść, możliwe że zadziała formatowanie unicode (przetestuje), na szybko nagrałem tekst jako pdf korzystając z open offica, potem przekonwertowałem pdf do epub korzystając z calibre, zrówno pdf jak i epub miały już prawidłowe czcionki.

 

UPDATE: test czcionek.

Miałem chwile aby potestować pliki z polskimi czcionkami w formacie .txt w różnych kodowaniach i tak w skrócie:

uft 8 - Wszystko ok polskie czcionki są i ładnie wyglądają.

win1250 - jak widać na obrazku wyżej.

iso8859-2 - mieszanina tego co win1250 niektóre wyświetlają się jako kwadraty.

Więc to co się nie wyświetla włąściwie należy przekonwertować do utf8 i powinno być ok.